Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Randka z informatykiem

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Randka z informatykiem

    Byłam na randce z poetą. Nie rozumiałam go za bardzo ale czułam się tak jakbym coś wygrała. Może tak działa ten sapioseksualizm? To coś co nas podnieca poza łóżkiem. Potem byłam na randce z informatykiem i cały czas rozmawialiśmy o spodniach jakie warto kupić xD Nie czułam nic.

  • #2
    Informatycy są nudni i chyba nieprzystosowani. Kiedyś robiłam zakupy z koleżanką i jej bratem informatykiem. Coś tam kupujemy ona się z nim sprzecza jaki to kolor a on wyciąga smartfon i pokazuje jej tablice kolorów z numerkami i kazał jej pokazać który to jest numer

    Komentarz


    • #3
      A co myślicie o kucharzach? Lubicie czy nie?

      Komentarz


      • #4
        Co myslicie o randce z barmanka?

        Komentarz


        • #5
          to wyszło by to że zawsze by stawiał swojej dziewczynie drinka aż potem by był wyrzucony z pracy bo byłby przyłapany

          Komentarz


          • #6
            Nie wydaje mi się, aby był jakiś związek pomiędzy wykonywanym zawodem, a przebiegiem randki. To chyba zależy od osobowości, a nie od tego czym się kto zajmuje zawodowo.

            Komentarz


            • #7
              Informatycy są nudni i chyba nieprzystosowani. Kiedyś robiłam zakupy z koleżanką i jej bratem informatykiem. Coś tam kupujemy ona się z nim sprzecza jaki to kolor a on wyciąga smartfon i pokazuje jej tablice kolorów z numerkami i kazał jej pokazać który to jest numer
              bo faceci nie rozróżniają tylu kolorów, co kobiety. Ja znam czerwony, jasno czerwony i ciemno czerwony, a kobiety odcieni czerwieni to znają sam nie wiem ile, i tak jest ze wszystkimi kolorami

              Komentarz


              • #8
                no bo kolor czerwony to kolor miłości ale gniewu też ale bardziej się kojarzy z miłością

                Komentarz


                • #9
                  Spotkało się trzech informatyków. Siedzą, palą dżointy, gadają. W końcu jeden mówi.
                  - My tak ciągle tylko o tych komputerach. Może pogadalibyśmy o czymś innym?
                  - No, ale o czym? - pyta drugi.
                  - A bo ja wiem, może o dupach - proponuje trzeci.
                  Po chwili milczenia jeden z nich zagaja:
                  - Wiecie co? Mój komputer jest do dupy.
                  Kurtyna.

                  Komentarz


                  • #10
                    Informatycy tyle czasu przesaidują przy tych komputerach, ze w relacjach na żywo naprawdę mają spore zaległości

                    Komentarz


                    • #11
                      Zamieszczone przez uklejka
                      Spotkało się trzech informatyków. Siedzą, palą dżointy, gadają. W końcu jeden mówi.
                      - My tak ciągle tylko o tych komputerach. Może pogadalibyśmy o czymś innym?
                      - No, ale o czym? - pyta drugi.
                      - A bo ja wiem, może o dupach - proponuje trzeci.
                      Po chwili milczenia jeden z nich zagaja:
                      - Wiecie co? Mój komputer jest do dupy.
                      Kurtyna.
                      dobre - ale to kolejny stereotyp

                      Komentarz


                      • #12
                        Pewnie, że to tylko żarty.

                        Chociaż miałam takiego sąsiada kontrolera NIKu. Nie dowierzał, że prawo zwyczajowe pozwala cokolik pod ogrodzenie w granicy postawić. Ale sprawdził i przyznał mężowi rację. Ale potem wiesz co powiedział? Że skoro siatka jest rozciągnięta po słupkach od jego strony to on ma 2 cm powietrza mniej No i powiedz mi, jak wygląda seks z takim?

                        Komentarz


                        • #13
                          Tak naprawdę zawód człowieka ma niewielkie znaczenie

                          Komentarz


                          • #14
                            Zamieszczone przez uklejka
                            Pewnie, że to tylko żarty.

                            Chociaż miałam takiego sąsiada kontrolera NIKu. Nie dowierzał, że prawo zwyczajowe pozwala cokolik pod ogrodzenie w granicy postawić. Ale sprawdził i przyznał mężowi rację. Ale potem wiesz co powiedział? Że skoro siatka jest rozciągnięta po słupkach od jego strony to on ma 2 cm powietrza mniej No i powiedz mi, jak wygląda seks z takim?
                            to zależy, jeżeli potrafi odpowiednio ci wytłumaczyć, że jego członek jest 2 cm dłuższy niż wygląda, to i od razu sex byłby lepszy

                            Komentarz


                            • #15
                              Jednym z zawodów, które najbardziej chyba wpływają na życie prywatne jest zawód nauczyciela. Ciekawe, jak wygląda seks z nauczycielką? Szybciej, wolniej, dwója, nie nie tak, po co to robisz, nie tędy, przesuń się, popraw się

                              Komentarz

                              Pracuję...
                              X